niedziela, 24 listopada 2013
Panir / twaróg
Od wczoraj w naszej klitce prowadzimy produkcję sera! Bardzo łatwy przepis znalazłam w niżej wymienionej książce z indyjskimi przepisami. Nie miałam jednak pojęcia, jak szybko i łatwo można zrobić dobry ser. Wystarczy mleko i kwasek cytrynowy lub sok z cytryny lub jogurt.
Mleko gotujemy i jak tylko zacznie bulgotać, dodajemy kwasku, pół łyżeczki na litr lub dwie łyzki soku z cytryny. Mieszamy i czekamy, aż granulki oddzielą się od serwatki. Potem przelewamy przez szmatkę do garnka i niech ocieka.
Pierwsza porcja sera wyszła od razu przepyszna, ale do drugiej dałam za dużo kwasku i nic od siebie nie chciało się oddzielać. Narobiłam się przy tym chyba ze 2 godziny ratując litry mleka dolewając świeżego ugotowanego do powstałej papki. Udało się, ale na wszystko zużyłam chyba z 6 litrów :)
Ser ten nadaje się do smażenia, a w kuchni indyjskiej jest bardzo popularnym dodatkiem do wielu dań z przepysznymi sosami, których nazw nigdy nie zapamiętam.
Żeby uratować mleko i mieć więcej sera, gotowałam małe ilości nowego mleka w 2 garnkach. Kipiejące mleko w 2garnkach jest ciężęj opanować niż w 1 :)
Po dodaniu kwasku oddziela się przezroczysto-zielonkawa serwatka.
Siup, na szmatkę:
Potem na ser dajemy coś ciężkiego: im dłuzej i im cięższy ładunek, tym ser twardszy.
Z drugiej strony, gdy ten ser wymieszamy z jogurtem (lub śmietaną), dodamy rzodkiewkę, szczypiorek, czy cebulę - mamy przepyszny, polski twaróg! Paweł jest w szoku i jak na skrzydłach skacze po mleko (za które dziękuję Niebiosom, bo jest w sklepie po drugiej stronie ulicy w normalnej cenie, a nie w Whole Foods na drugim końcu miasta za dwa razy tyle! :)
Niedługo przyjdzie czas na masło domowej roboty. Ślinka cieknie!
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz