sobota, 1 grudnia 2012

sok z żuka :)


Jakiś czas temu przechodziłam przez fazę robienia soków. Nie ma nic lepszego od szklanki soku wyciśniętego z owoców i warzyw. Myślę, że jeszcze wrócę do tego, tylko strasznie dużo z tym pracy. Nie mam automatycznej sokowirówki, która w ciągu kilku minut robi sok; mam za to wyciskarkę ręczną, więc dużo się trzeba okręcić, żeby mieć szklankę soku. Ale, kurczę, warto!
Mój Brat zaskoczył mnie jednak, gdy podczas ostatniego pobytu podał mi szklankę soku, w którym były jabłka, pomarańcze, buraki, ogórki, jarmuż, marchewka i inne.
To był natychmiastowy zastrzyk energii i o ile zdrowszy od Red Bulla :)




Zdrówko!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz